lutego 08, 2009

Niedzielna rozpusta

Pieczone ziemniaki z podsmażoną kiełbasą i sosem jogurtowo-czosnkowym.



Obrane ziemniaki pokrojone w mniej więcej jednakowe kawałki podgotowałam (żeby takie surowe nie były - jakieś 10-15 minut). Odcedziłam, przełożyłam na blachę. Polałam olejem, posypałam przyprawami: cząbrem, mielonym kminkiem, papryką słodką i ostrą, koperkiem.
I siup do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, na jakieś 30 minut (ostatnie 5 minut to przypiekanie). Trzeba je ze dwa razy przemieszać.

W tym czasie jak ziemniory siedziały w piecu, podsmażyłam kiełbasę z cebulą i łyżeczką cukru.

Zrobiłam też sos z 3/4 dużego kubeczka jogurtu, łyżeczki cukru, szczypty soli, łychy majonezu, koperku, pieprzu, maggi i 2 małych ząbków czosnku. (bo ja lubę sobie tak czosnkiem zionąc czasem ;))

Pożarliśmy przed chwilą z radością. Na deser będą lody czekoladowe i straciatella z masą toffi z gotowanego mleka.

Wagę schowaliśmy już głęboko pod łóżko.

5 komentarzy:

Karolcia pisze...

ja też takie ziemniory robię, tylko jeszcze duuużo sera żółtego dorzucam:)))))))
I sos czosnkowy ze śmietany, majonezu, czosnku (rzecz jasna;D), cząbru, ziół prowansalskich, białego pieprzu i kilku kropel cytryny

kot&malenstwo pisze...

A widzisz, sera akurat nie miałam, ale chyba już byśmy padli od takiej ilości :)

Aglaya pisze...

M ktoś chusteczkę? Pociekło mi ;) No jak babcię kocham, na widok tej fotki zaczęłam się ślinić

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Ale smakowitości... Dobrze, że ja już po śniadanku :D

kot&malenstwo pisze...

Oj Dziewczyny, ja na nie tak patrzę i marzę o nich. Codziennie mogłabym je jeść. I ten czosneczek...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails