lipca 25, 2014

Ciepło - zimno

Ciepło było w starej, zimno jest w nowej... lodówkę mam z całkiem sporym zamrażalnikiem. Poprzednia miała raptem jedną szufladę, nowa ma trzy. Oszalałam na jej punkcie. Po nocach śnią mi się dania, warzywa, owoce i inne cuda gotowe do zamrożenia. Czekające tylko na podgrzanie, podpieczenie, zjedzenie, a na koncie kwoty powiększające się o kolejne zera (z tyłu nie z przodu) z oszczędności rzecz jasna.

Co będę mrozić?

  • sosy (np taki pomidorowy do makaronu i pizzy)
  • gulasze ( może z żołądków drobiowych?)
  • krokiety
  • pasztety warzywne
  • świeże owoce (porzeczki, jagody)
  • grzyby
  • jakieś warzywa
  • zupy
  • farsz z kapusty i grzybów, do pierogów, bułek i łazanek
  • drożdże w kostkach
  • pokombinuję też z wyrobionym niewyrośniętym ciastem drożdżowym na pizzę

Zamierzam przygotować burrito - zainteresował mnie przepis na blogu ZORGANIZOWANY DOM


Na razie wzięłam się za gotowanie konfitury wiśniowej.



Zaczęłam od wydrylowania ręcznie 2,5 kilograma wiśni (około 25 minut, w tle ukochany serial CSI Las Vegas, jedna zniszczona chlapiącym sokiem bluzka i jedne spodnie). Kuchnia wygląda jak po wizycie Dextera, ale spodobało mi się. Jutro kupię kolejne 5 kilo!

3 komentarze:

oslun pisze...

Zachlapaną sokiem bluzkę należy po zwleczeniu z człowieka (ważne!) polać obficie wrzątkiem tak, aby woda przeciekała przez tkaninę / dzianinę. Nie namaczać.
To mówiłam ja, matka i babcia nieustannie plamiących ciuchy facetów ;-)
Ewa

kot&malenstwo pisze...

A widzisz, nie znałam tego sposobu. Jak mnie co napadnie znów - wypróbuję. Dziękuję :)
Póki co, odzienie zostawiłam sobie na kolejne przetworowe szaleństwa :)

Olajda pisze...

Konfitura już wygląda smakowicie, a opisy dań wymagają mój slinotok :-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails