lutego 25, 2010

Jak nie urok, to przemarsz wojsk

Zapalenie oskrzeli i początek zapalenia płuc. W skrócie MASAKRA, na szczęście Maleństwo wysłał mnie do lekarza, bo sama bym się chyba nie zorientowała. Ot tam kaszel i śpiącość mocniejsza niż zwykle. Przestraszyłam się więc teraz leżę. Zresztą leżę też powalona siłą leków, które mi przepisano. Moja obecna aktywność(przytomność) to około 6 godzin na dobę, przez resztę śpię, a te 6 to tylko leżę.
MASAKRA.
Tak, to odpowiednie słowo.

5 komentarzy:

Kamilcia pisze...

ojoj, zdrowiej kochana, zdrowiej !!! dawno cie u nas nie było !!!

magbod pisze...

lomatku kochana! pieknie sie wacpani zaprawilas. zdrowiej szybciutko, a w tym procesie niech cie wspomagaja moje zacisniete kciukasy oraz 6 kocich ogonow dorzucajacych mruczanki.

kot&malenstwo pisze...

Widzisz Kamilciu, ciągle cholera pod górę :/

Magbod I kciukasy i ogony mnie wzruszają :)

Dziękuję

minimysz pisze...

Szybkiego powrotu do zdrowia życzę i ciepłe uściski przesyłam

Karolina pisze...

Mam spozniony zaplon. :( Mam nadzieje, ze czujesz sie lepiej! Usciski!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails