lutego 15, 2010

Zamiast Reksia





Na śniegu ja, opatulona chyba we wszystkie ubrania jakie posiadam (pod spodniami mam getry i polarowe spodnie od piżamy), tarzam się po zamarzniętym Zalewie Sulejowskim. Na głowie czapka i chłodnia kominowa, czyli zimowy zestaw obowiązkowy.

4 komentarze:

Kamilcia pisze...

łe, myslałam, ze na łyżwach balowałaś po tym zalewie ;)

Świnką powaliłaś mnie na kolana, haha

p.s. kiedy zawitasz wreszcie do nas co??

Ja pisze...

Też bym tak chętnie, hehe ;)

Karolina pisze...

Swietne buty. ;)

kot&malenstwo pisze...

Kamilciu chętnie niebawem, ale ciągle coś mi się dzieje blokującego niestety :(

Szaja - To leć gdzieś nad wodę i się kładź ;)

Karolina - No Ba! Zagraniczne! :D

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails