marca 21, 2009

Jak zrobić kredki z kredek :)

Objaśnienia do TEGO WPISU.


Mianowicie:
Bierze się kredki świecowe(jednego gatunku), segreguje kolorami i obiera z papierków.

Wrzuca się te kredki do obciętej puszki po Coca coli i w kąpieli wodnej (wody dosłownie na dnie garnka, żeby się puszka nie przewracała) gotuje się je (ja mieszałam drewnianym patyczkiem). Próbowałam też w słoiki, ale dłużej to trwało i masa zastygała w połowie słoika, zanim ją zdążyłam do foremki nalać.

Potem można nalewać je w foremki - u mnie po Milce i Ferrero Rocher. Nie trzeba foremek niczym smarować. Jak zastygną, to ładnie wychodzą z dziurek.

Jak macie więcej puszek, to oczywiście można kilka kolorów robić jednocześnie, ja robiłam po kolei po jednym kolorze od najjaśniejszego.

I tu taka uwaga - białe się nie nadają. Kredki z domieszką białej - kiepsko rysują.
Ale np. fajny i dobrze rysujący kolor wyszedł z połączenia granatowych i zielonych - taki morski.

Powodzenia :)

Moje pierwsze wiosene kwiaty ;)


Niestety w mojej okolicy udało się tylko takie wypatrzeć ;)
Ale na pierwszy dzień wiosny, na zachętę mogą być. Pomysł podpatrzony gdzieś w necie, ale niestety nie pamiętam gdzie. Zrobiłam je już ze dwa miesiące temu, ale dziś nadarzyła się okazja, żeby je pokazać.
No to teraz czarujemy wiosnę, Dziewczyny, czarujemy :)

marca 20, 2009

Candy wytropione - hurtowo :)

Do zdobycia ciekawe gazetki robótkowe w JENIULKOWIE

I w DZIERGALNI słodyczy w bród :)

W WŁÓCZKOWYCH CZARACH trzy prezenty - do wyboru :)

U JADWISZKI cuda w stylu retro.


Do kolejki, dziewczyny, do kolejki ;))

Żeby nie było, że nic nie robię ;)


Oczywiście poz tym, że choruję :(

To jest Bibi.
C.D.N.

marca 08, 2009

Equus quagga, czyli Zebra


Dzień Kobiet spędziłam w kuchni nadrabiając tygodniowe zaległości w gotowaniu, ale na własne życzenie - akurat miałam ochotę. Powstała Zebra. Przepis wzięłam z blogu Dorotus76 -
Moje wypieki

Składniki:

  • 5 jajek
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka oleju
  • 3 szklanki mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • aromat do ciast (np. pomarańczowy, rumowy)

Białka ubić z cukrem na sztywno, dodać żółtka oraz pozostałe składniki, wymieszać. Ciasto podzielić na 2 równe części. Do jednej dodać 2 łyżki kakao, a do drugiej dodatkowo 2 łyżki mąki. Tortownicę o średnicy 24-26 cm wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Na środek formy nakładać na przemian po 2 łyżki ciemnego i jasnego ciasta (ma sie stopniowo rozlewać). Piec około godziny (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 180 stopni. Po ostudzeniu pokryć polewą czekoladową jasną lub ciemną, wg uznania.

Ja dałam wodę gazowaną o smaku cytrynowym i parę kropli aromatu cytrynowego. Na wierzchu lukier z sokiem z cytryny. Jakoś mi się nie wiodło, przy pieczeniu. Zaczęłam od upuszczenia na podłogę miski z częściowo ubitymi białkami. Na szczęście sąsiadka miała parę nadwyżkowych jajek :)



To zdjęcie podoba mi się szczególnie - wygląda jak by wychodził z niej Obcy :)

Smacznego!

marca 06, 2009

Szal bez końca :)



Zamarzył mi się mięciutki i lekki szal srebrny lub szary. Ten jest jaśniutko szary z Angory Kartopu. Szydełko nr 3,5. Jak by ktoś chciał schemat, to proszę pisać. Ja go dostałam od Dagny
Jest śliczny, ale chyba jednak dla mnie za blady i chyba pójdzie do ludzi :)

marca 04, 2009

Szal jak dla pytona 2 :)


Tak samo długi jak pierwszy :)

Żeby nie było, że się obijałam. Zdjęcie robione na szybko jak się blokował. Podarowany Małgosi :)

marca 02, 2009

Od Dzianej Mafii


Takie upominki do mnie przyszły.


Już kombinuję, jak tu się wystylizować jutro do pracy, żeby kolczyki założyć. A i z książeczki jestem bardzo zadowolona!

Dziękuje bardzo :)

Na słodko

Rozsypał się dziewczynom worek z cukierkami.

DESTINATION ART wabi prosiakiem. Ponieważ prosiaki uwielbiam, musiałam się zgłosić :)

Na blogu IGŁĄ I SZYDEŁKIEM z okazji rocznicy można zdobyć pięknie haftowane cuda.

Na blogu COSTY cała cukiernia!

Wcale a wcale tam nie zaglądajcie ;))

lutego 26, 2009

Przerwunia


Przerwunia nie przerwa - bo króciutka ;)

Ponieważ nie będzie mnie przez 3 dni - zostawiam Was pod opieką mojego drugiego Reksia. Przyjechał do mnie chyba z Wisły - na co dzień pilnuje kluczy. A ponieważ kluczy ze sobą nie zabieram - Niech Reksio będzie z Wami!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails