września 06, 2009

Spotkanie

Wyszliśmy dziś po południu na spacer. W krzakach pod blokiem czaiło się COŚ.


Nieśmiało wychyliło się zza liści i gałązek...


Królik!


Był pokojowo nastawiony (my też) dał się podrapać pod brodą...


I potarmosić za łapkę...


Nasze spotkanie nie trwało długo, mówił, że ma jeszcze parę spraw do załatwienia w swoim króliczym świecie. Tu - ostatnie spojrzenie w naszym kierunku.



I pokicał przed siebie.


Kicał tak i kicał, aż w końcu całkiem zniknął nam z oczu.

8 komentarzy:

Karolcia pisze...

łoo matko! Jaki cudniasty Króliczek:)))))))))
:****

Bea pisze...

Szybka jesteś!!! Szok!!! SUper wyszedł!!

Izabela Kołłątaj Apandana pisze...

piekny opis króliczka jak bajka

ta Magda pisze...

bardzo sympatyczny i profesjonalny króliczek :)

Kamilcia pisze...

ale szybko !! i fajnie, ze te uszy takie wiszące :) super jest :)

ajlii pisze...

Królika skomentowałam na fotoforum, więc nie będę się powtarzać ;)

Wilowka, szykuje mi się wyjazd do Łodzi w bliższej przyszłości. Prawdopodobnie jedno-dwudniowy. Jesteś chętna na porobótkowanie przy piwie na Piotrkowskiej...?

kot&malenstwo pisze...

Królik (i ja) jesteśmy bardzo uradowani wszystkimi miłymi słowami!
Dziękujemy!

Ajlii! Jestem ogromnie chętna na wspólne robótkowanie :)! Odezwę się do Ciebie na mejla :)

robaczek15 pisze...

Fajny króliczek. Też kiedyś robiłam podobnego. Tylko mojemu uszka stały, bo pewnie sztywniejsze, a te opuszczone są niesamowite :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails