listopada 15, 2010

Jesiennie na brązowo

Lubię buty inne niż czarne. Czerwone, niebieskie, białe... No lubię i już. Brązowych dawno nie miałam, więc tej jesieni pomykam właśnie w takich. Wszystko pięknie, tylko okazało się, że pasującej do nich torby brak. Ponieważ od niedawna wyznaję zasadę, że nie kupuję tego co mogę i umiem zrobić sama - trzeba było uszyć torbę. Materiał - zdecydowanie vintage. Znaleziona w szafie Mamy co najmniej dwudziestoletnia "wełna garniturowa". Na torbę też się nadała.






Jako podszewka występuje jeszcze starszy, koszmarnie oślizgły materiał niewiadomego pochodzenia. Gdybym nie musiała z niego szyć, podobałby mi się jeszcze bardziej :)

6 komentarzy:

minimysz pisze...

Super torba!

Karolcia pisze...

też mi się podoba:))) ...i rajtki, bo mam takie same:DDDDDD
Buziole:***

Aneczka pisze...

Świetna ci wyszła ta torba. Też się muszę zabrać za uszycie torby...

kot&malenstwo pisze...

Dziękuję :)

Karolcia - to ładne masz rajtki, jak takie same ;) Ja na punkcie rajtek i ogólnie odzienia dla odnóży swych fijoła mam delikatnie mówiąc :)

Aneczka - Nie czekaj, tylko szyj! Chętnie popodziwiam :)

Kasia pisze...

Świetna torba. A podszewka jest właśnie fajna, taka trochę psychodeliczna ;)

Oh.banty pisze...

Bardzo elegancka prosta torba. Też wyznaję tą zasadę co jest czasem zgubne. Jednocześnie marzą mi się ubrania i buty znanych projektantów. Od tak sukienka od Coco. Pozdrawiam

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails