listopada 14, 2010

"C.D.N. tylko musze pozmywać" - czyli jak się znika na 2 miesiące

Tymi słowami zakończyłam ostatni post. Było to... drobiażdżek, pikuś, fraszka...22 sierpnia, czyli dwa i pół miesiąca temu. Jeśli ktoś z Państwa chciałby mnie przebić w kwestii zmywania - proszę próbować. Dopóki nie znajdzie się chętny, pozwolę sobie zgłosić się do księgi Guinessa z propozycją bicia rekordu w długości czasu taplania się w Ludwiku ;)(wyobrażacie sobie ile to naczyń?).

Ponieważ blog nie jest wyłącznie o domowych porządkach, ;) ale też o szydełkowaniu i takich tam, a ostatnio skończyłam (a właściwie nie skończyłam) na misiu, to i powrót swój na blogowe łono, właśnie od pokazania misia zacznę.



Miś skończony został chyba ze dwa dni po ostatnim poście, ale na pokazanie go tu już mi zabrakło weny i czasu. Co więcej, On już pracuje - prowadzi razem ze mną angielski dla przedszkolaków i spisuje się bardzo dzielnie.

Zabrakło mi również czasu (i weny) na pisanie, czytanie, kraftowanie, szycie, spanie... no po prostu wsiąkłam. W pracę i pewien bardzo dla mnie ważny i osobisty...powiedzmy - projekt edukacyjny. Tak, to dobra nazwa. I słowa więcej nie napiszę aż do końca.

Podsumowując: Żyję, z Mężem widuję się nocami, podczytuję Was - stęskniłam się, łapki mnie swędzą robótkowo i już nie chcę takich przerw, bo mam coś tam małego malusieńkiego do pokazania przecież. Padanie na pyś, powroty do domu po codziennej kilkunastogodzinnej nieobecności przecież tak zupełnie mnie nie powstrzymały od dłubania. Aż tyle, to się u mnie nie zmieniło ;)

Do zobaczenia wkrótce!

P.S. Nie poszłam zmywać. :D

11 komentarzy:

Ja pisze...

Ja też kilka miesięcy prowadziłam taki projekt. No a teraz ten projekt ma prawie pół roku i śpi w łóżeczku :D

Misio fajowy, nie spodziewałam się, że taki duży będzie!

Ata pisze...

Faktycznie - sporo tych garów miałaś ;-)
To może zmywaj na bieżąco??
Misiek super! Pewnie robi furorę wśród przedszkolaków :-)

kot&malenstwo pisze...

Ha! Szaja! O TYM nie pomyślałam, ale na pewno wkrótce pomyślę, bo mi Mąż coś wspomina ;)

Ata - zdecydowanie muszę dopracować systematyczność...zmywania ;) A misiek faktycznie powodzeniem się cieszy ogromnym (co objawia się obślinieniem go 2 razy w tygodniu :))

Aneladgam pisze...

Dziękuję za wzięcie udziału w konkursie, miło mi ogromnie :)
U mnie zawsze zmywał mąż, w związku z czym szybko się pojawiła zmywarka :D

Karolcia pisze...

no ładnie Ty musisz teraz zmacerowana chodzić, po tym 2,5-miesięcznym odmaczaniu;DDD
Dobrze że jesteś Kocie:))):***

minimysz pisze...

Mam nadzieję, że używałaś jednak rękawiczek przy tym myciu...
Misio jest śliczny :)

Kasia pisze...

Wielkie mycie ;)
Miś uroczy.

Kamilcia pisze...

oj, już myślałam, ze coś się dzieje niefajnie i dobijać się miałam. to w związku z tym zapracowaniem pewnie nie ma co liczyć na wizytę uroczyskową-czwartkową co? buuu....

kot&malenstwo pisze...

Dziewczyny. Dziękuję Wam za miłe słowa i przede wszystkim za pamięć, mimo tego mojego... zmywania :) Kamilciu - jeszcze troszkę jeszcze chwilkę i z przyjemnością z jakimś ciachem do Was zajrzę :)

Całusy!
K.

Kamilcia pisze...

no, trzymam za słowo !!

Milka pisze...

piękny misiu ;)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails