kwietnia 03, 2009
Ja tylko na chwilkę z cukierkami
A póki co Cukierki:
Na blogu CHATKA W OGRODZIE (świetna nazwa swoja drogą :)
i na blogu MÓJ DOM - MOJA OSTOJA
marca 28, 2009
Kulam sobie czasem
Kulam kulki.
Z niektórych powstają kolczyki, jak akurat nie mam co założyć do pracy :) Reszta czeka na pomysły. Ale pewnie tez je skolczykuję. W tle serwetka, którą zrobiłam z Virginii dobry rok temu, ale zblokowałam dopiero w tym tygodniu.
marca 25, 2009
Landrynkowy szal
Szal wg znanego już wzoru, z włóczki - Moherek - szydełko 4,5. Wyszło tego 225 na 38 cm. :)
marca 23, 2009
Wiosenny berecik
Berecik powstał w przerwie pomiędzy innymi robótkami z włóczki Kartopu Firenze Tiftik, szydełkiem 2,5. Na zdjęciu widać jeszcze fragment chusty która "się robi" z tej samej włóczki.
Pozuje oczywiście Reksio, bo:
1. Z racji choroby czuję się niewyjściowo i niezdjęciowo,
2. Śmiganie po dworze z chorymi zatokami w takim bereciku wydaje mi się póki co mocno niewskazane :)
marca 21, 2009
Jak zrobić kredki z kredek :)
Mianowicie:
Bierze się kredki świecowe(jednego gatunku), segreguje kolorami i obiera z papierków.
Wrzuca się te kredki do obciętej puszki po Coca coli i w kąpieli wodnej (wody dosłownie na dnie garnka, żeby się puszka nie przewracała) gotuje się je (ja mieszałam drewnianym patyczkiem). Próbowałam też w słoiki, ale dłużej to trwało i masa zastygała w połowie słoika, zanim ją zdążyłam do foremki nalać.
Potem można nalewać je w foremki - u mnie po Milce i Ferrero Rocher. Nie trzeba foremek niczym smarować. Jak zastygną, to ładnie wychodzą z dziurek.
Jak macie więcej puszek, to oczywiście można kilka kolorów robić jednocześnie, ja robiłam po kolei po jednym kolorze od najjaśniejszego.
I tu taka uwaga - białe się nie nadają. Kredki z domieszką białej - kiepsko rysują.
Ale np. fajny i dobrze rysujący kolor wyszedł z połączenia granatowych i zielonych - taki morski.
Powodzenia :)
Moje pierwsze wiosene kwiaty ;)
Ale na pierwszy dzień wiosny, na zachętę mogą być. Pomysł podpatrzony gdzieś w necie, ale niestety nie pamiętam gdzie. Zrobiłam je już ze dwa miesiące temu, ale dziś nadarzyła się okazja, żeby je pokazać.
No to teraz czarujemy wiosnę, Dziewczyny, czarujemy :)
marca 20, 2009
Candy wytropione - hurtowo :)
I w DZIERGALNI słodyczy w bród :)
W WŁÓCZKOWYCH CZARACH trzy prezenty - do wyboru :)
U JADWISZKI cuda w stylu retro.
Do kolejki, dziewczyny, do kolejki ;))
marca 08, 2009
Equus quagga, czyli Zebra
Dzień Kobiet spędziłam w kuchni nadrabiając tygodniowe zaległości w gotowaniu, ale na własne życzenie - akurat miałam ochotę. Powstała Zebra. Przepis wzięłam z blogu Dorotus76 -
Moje wypieki
Składniki:
- 5 jajek
- 1,5 szklanki cukru
- 1 szklanka wody
- 1 szklanka oleju
- 3 szklanki mąki
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- aromat do ciast (np. pomarańczowy, rumowy)
Białka ubić z cukrem na sztywno, dodać żółtka oraz pozostałe składniki, wymieszać. Ciasto podzielić na 2 równe części. Do jednej dodać 2 łyżki kakao, a do drugiej dodatkowo 2 łyżki mąki. Tortownicę o średnicy 24-26 cm wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Na środek formy nakładać na przemian po 2 łyżki ciemnego i jasnego ciasta (ma sie stopniowo rozlewać). Piec około godziny (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 180 stopni. Po ostudzeniu pokryć polewą czekoladową jasną lub ciemną, wg uznania.
Ja dałam wodę gazowaną o smaku cytrynowym i parę kropli aromatu cytrynowego. Na wierzchu lukier z sokiem z cytryny. Jakoś mi się nie wiodło, przy pieczeniu. Zaczęłam od upuszczenia na podłogę miski z częściowo ubitymi białkami. Na szczęście sąsiadka miała parę nadwyżkowych jajek :)
Smacznego!
marca 06, 2009
Szal bez końca :)
Zamarzył mi się mięciutki i lekki szal srebrny lub szary. Ten jest jaśniutko szary z Angory Kartopu. Szydełko nr 3,5. Jak by ktoś chciał schemat, to proszę pisać. Ja go dostałam od Dagny
Jest śliczny, ale chyba jednak dla mnie za blady i chyba pójdzie do ludzi :)