Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskota. Pokaż wszystkie posty

stycznia 04, 2009

Lubicie Marchewkę?


A myślicie, że Marchewka Was lubi?
Wzór stąd
Włóczka niewiadomego pochodzenia w kolorze autentycznie marchewkowym, druty nr 3.

Z OSTATNIEJ CHWILI:
Marchewka dłubana w celach rozrywkowych, całkiem przypadkowo zarobiła 40 złotych.
Tyla zapłacono za nią na aukcji w pracy Maleństwa - dochód poszedł na pieluchy i mleko dla dzieci z domu samotnej matki.

Dobra Marchewka, grzeczna Marchewka :)

grudnia 27, 2008

Misianioł Gigant






Po długim czasie dłubania i prucia, oraz kłucha sie po palcach w czasie zszywania, do żywego mięska, uczyniłam misia - aniołka do przedszkola "Aniołkowo". Miś ma od stópek do czubków uszu 55 centymetrów. Ze względu na jego rozmiary, Maleństwo odgrażał sie, że:

- Trzeba będzie go zameldować, bo ludzie ze spółdzielni mogą się przyczepić.

- Ma przerąbane, bo nie złożyliśmy mu wniosku o dowód i od nowego roku nic nie załatwi.

- W przedszkolu będzie musiał dostać umowę o pracę, bo nikt nie uwierzy, że to zabawka.

- W tramwaju trzeba go będzie brać na kolana, bo inaczej będziesz musiała płacić za bilet. Normalny!

Miś ukończony chyba koło stycznia 2008, a w listopadzie zrobił całkiem sporą karierę, ale o tym później :)

Słoninka


Na szczęście (ale to chyba widać :) ) Bardzo się starałam, żeby trąbę miała do góry.

Teletumiś

To miś (33cm wzrostu) udłubany dla małego Franka. Chciałam mu dorobić jakiś plecaczek. Radzę się maleństwa a On:
- No co Ty! Nie wolno do zabawek dołączać takich rzeczy! Dziecko mogłoby się plecaczkiem zakrztusić!
- To może chociaż go w coś ubiorę?
- Nie ma potrzeby. Ja miałem gołe misie i nie wyrosłem na zboczeńca.
- Zdania są podzielone.

Stanęło na czerwonej torebce (pomysł Maleństwa) Ja wymyśliłam imię i zaaranżowałam zdjęcie(jak by ktoś nie zauważył, Teletumiś stoi na Lolicie Nabokova) A co! Niech ma!

Miśjacek i Miśka Rolina



Pierwsze z pierwszych były misie Miśjacek i Miśka Rolina.
Siedziałam na długim zwolnieniu w domu, blisko była pasmanteria i przypomniałam sobie, że kiedyś coś tam szydełkowałam. A, że potrzebne były stwory magiczne do wożenie samochodem, to z jakiegoś opisu znalezionego w necie powstały miśki.



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails