kwietnia 21, 2016
kwietnia 04, 2015
marca 04, 2015
września 21, 2014
Różowo - szal Annis
"Ręcznie robione wełniane chusty przypięte w celu zblokowania? Osobiście jestem fanką."
"A po co to tu leży?"
Szal Annis - tłumaczenie wzięłam z tej strony.
Robiło się szybko i przyjemnie, najnudniejsza część - nabranie na początek ponad 360 oczek. Potem już z górki. Na pewno go powtórzę - ta wersja nie ma nupków, zamierzam zrobić jakąś z koralikami w miejsca nupkowe. Chciałam mieć szal trochę szerszy niż oryginał, więc zawracałam co 2 a nie do 3 oczka jak jest w opisie. Włoczka Kashmir Wnuk (na Allegro dostępny tylko różowy, w pasmanteriach nie ma wcale), druty 5,5, 4 wieczory, 360 m włóczki.
Etykiety:
druty
sierpnia 25, 2014
lipca 25, 2014
Ciepło - zimno
Ciepło było w starej, zimno jest w nowej... lodówkę mam z całkiem sporym zamrażalnikiem. Poprzednia miała raptem jedną szufladę, nowa ma trzy. Oszalałam na jej punkcie. Po nocach śnią mi się dania, warzywa, owoce i inne cuda gotowe do zamrożenia. Czekające tylko na podgrzanie, podpieczenie, zjedzenie, a na koncie kwoty powiększające się o kolejne zera (z tyłu nie z przodu) z oszczędności rzecz jasna.
Co będę mrozić?
Zamierzam przygotować burrito - zainteresował mnie przepis na blogu ZORGANIZOWANY DOM
Na razie wzięłam się za gotowanie konfitury wiśniowej.
Zaczęłam od wydrylowania ręcznie 2,5 kilograma wiśni (około 25 minut, w tle ukochany serial CSI Las Vegas, jedna zniszczona chlapiącym sokiem bluzka i jedne spodnie). Kuchnia wygląda jak po wizycie Dextera, ale spodobało mi się. Jutro kupię kolejne 5 kilo!
Co będę mrozić?
- sosy (np taki pomidorowy do makaronu i pizzy)
- gulasze ( może z żołądków drobiowych?)
- krokiety
- pasztety warzywne
- świeże owoce (porzeczki, jagody)
- grzyby
- jakieś warzywa
- zupy
- farsz z kapusty i grzybów, do pierogów, bułek i łazanek
- drożdże w kostkach
- pokombinuję też z wyrobionym niewyrośniętym ciastem drożdżowym na pizzę
Zamierzam przygotować burrito - zainteresował mnie przepis na blogu ZORGANIZOWANY DOM
Na razie wzięłam się za gotowanie konfitury wiśniowej.
Zaczęłam od wydrylowania ręcznie 2,5 kilograma wiśni (około 25 minut, w tle ukochany serial CSI Las Vegas, jedna zniszczona chlapiącym sokiem bluzka i jedne spodnie). Kuchnia wygląda jak po wizycie Dextera, ale spodobało mi się. Jutro kupię kolejne 5 kilo!
Etykiety:
gotowanie i pieczenie,
mini i eko
czerwca 30, 2014
Little Valentine
No, prawie Little Valentine. Chusta, którą wypatrzyłam na forum u Maranty i na Ravelry spodobała mi się bardzo, przez wzór serduszek. Zaczęłam ją robić w styczniu, a skończyłam w lutym w okolicach walentynek...tylko w kolejnym roku :D.
Skupiona bardzo pomyliłam się chyba dopiero w 15 czy 20 rzędzie i od tej pory modyfikowałam wzór w miarę robienia. Lubię ją.
Etykiety:
druty
marca 06, 2014
grudnia 22, 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)










