lipca 13, 2009

Co tu dużo gadać ;)


Gniazdko uwiłam osobiście około 1.30 w noc przedślubną.



Niewiele brakowało, w tych kaloszkach poszłabym do ślubu.



Makijaż.



W drodze do Kościoła.


Plenerowe.



Gibbon ;)



- Puchatku.
- Co, Prosiaczku?
- Byłoby nam raźniej we dwóch.



P.S. Żeby nie było mało twórczo - welon sama osobiście wymyśliłam i tymi renacmi upięłam, pozszywałam i założyłam.

P.S. II więcej zdjęć - TUTAJ

czerwca 25, 2009

Candy :)

Śnieżka gotuje - O TUTAJ i Candy organizuje.

A ja szaleję i obiecuję - wracam po weekendzie ;)

czerwca 08, 2009

Jarmarcznie i Trybunalsko


Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy na świecie...
O! Znowu ja? ;)


Na zdjęciu przymierzam cudne kolczyki (podarowane mi zresztą przez Karolcię)
Ciemne okulary wskazane - jak to po wieczorku panieńskim :D
Foto - też Karolcia.

maja 31, 2009

Torebka komunijna


Nie mam pojęcia czy ją pokazywałam. Wydaje mi się, że tak, blogger mówi, że nie. Więc pokazuję :)

Po za tym zaczynam się stresować liczniczkiem na górze tej strony i nie mam czasu na nic. Czyli wszystko w normie :D

maja 19, 2009

Kto z Łodzi niech z wełną przychodzi!


A kto nie z Łodzi też może przyjść :) Z przyjemnością podziergałabym publicznie w jakimś miłym towarzystwie i miejscu. Miejsce - to może być Piotrkowska, pasaż Schillera lub podobne miejsce. A miłe towarzystwo... mam nadzieję, że się znajdzie :)

A czas? 14 czerwca, dzień publicznego robienia na drutach (choć szydełko, frywolitka czy makrama z pewnością mu nie zaszkodzą :)

maja 15, 2009

Secret-Wspaniały-Pal

.
Ostatni tydzień, do najlepszych nie należał. Sąsiad z góry zalał nam mieszkanie. Poleciał po całości. Wszystkie sufity, trochę ścian, trochę podłogi i zawartość szafy trzydrzwiowej. Wszystko trzeba było suszyć, płukać, suszyć... Zniszczeń może nie ma tak dużo, ale co się narobiliśmy, to nasze. A do tego woda, która spłynęła miała zapach hipopotama. W związku z tym ostatnie 3 dni czuliśmy się jak w hipopotamiarni. Bez prądu.

Ale moje cierpienie (pranie ręczne zawartości szafy, w blokowej pralni (tylko wrzątek) na 11 piętrze) zostało sowicie wynagrodzone i zdecydowanie przyćmione :)

Dzisiaj po pracy powędrowałam na pocztę, na której podobno miała na mnie czekać jakaś paczka. Pan w okienku przekopał się przez stos pudeł i... wręczył mi jedno z większych i cięższych. Okazało się, że to paczka zza Wielkiej Wody z wymiany Secret Pal 4. O ile to było możliwe biegłam do domu z potężną paką do domu. Rozdarłam pazurkami i zanurzyłam się w zawartości:
- pocztówka z Capitolem - i ciepłymi słowami od Nadawcy
- tęczowa włóczka tasiemkowa
- włóczka cieniowana fioletowa z moherem - pochodząca z - Uwaga Uwaga - Festiwalu Owiec i Wełny Stany Maryland (Maleństwo szczerze zachwycił się tą nazwą :))
- Pięć motków milutkiej bawełny czerwonej i pomarańczowej (w sam raz na lekką czapę chroniącą uszy na rowerze)
- 2 czekolady (Jedną musiałam do zdjęcia wydrzeć mojemu przyszłemu Mężowi)
- 2 herbatki (jedna lepsza od drugiej)
- cukiereczki miętowoczekoladowe w blaszanym pudełeczku
- magazyn Craft (którego wersji sieciowej jestem fanką)
- gazetka ślubna jako, że i ja niebawem... :)

Droga Mjermak. Gosiu. Sprawiłaś mi nieopisaną radość. Idealnie trafiłaś z wszystkimi podarunkami. Czekolady już nie ma, czerwoną bawełnę miałam dziś zamawiać, a nie muszę, bo mam śliczną od Ciebie, pocztówka stoi na honorowym miejscu, w gazetkach znalazłam inspirację do zrobienia torby i poduszeczki na obrączki a ten post piszę popijając herbatkę :)

Dziękuję!




maja 10, 2009

Maj preszies :)


Urodziny moje zbliżają się niestety w zastraszającym tempie. Samiec, chcąc uprzedzić ewentualne załamanie, prezent nabył i podarował już dziś :)

Zamiar mam poważny, żeby jeździć nim do pracy, ale póki co, ponieważ to będą 40 minutowe wyprawy (w jedną stronę), a ja 9 lat na rowerze nie siedziałam, jeździłam dzisiaj 30 minut.
Póki co - żyję :)

Oczywiście chciałabym go sobie jakoś wystylizować, ale jeszcze nie mam koncepcji skrystalizowanej. Jak byście miały pomysły, to chętnie popatrzę, poczytam.

maja 06, 2009

Bibi i Didi


Bibi i Didi w naturze wyglądają tak


A tak wyglądają ich szydełkowe wcielenia :)

Dawno dawno temu...
No nie tak dawno, ale jakiś czas minął odkąd podjęłam się bojowego zadania wykonania Bibi i Didi. Na szczęście dotarły do swoich pięcioletnich Właścicieli, zanim Ci wyrośli z bajek o Barbie :) Kilka obrazków, trochę filcu, włóczka - Kotek... i wykluły się takie oto.



maja 05, 2009

Tylko dla dorosłych.


Na majówkowym wyjeździe powstała gra towarzyska - planszowa. Na każdym polu pojawił sie napis np.

Pije osoba z Twojej prawej.
Pije osoba z Twojej lewej.
Pijesz dwie kolejki.
Piją wszyscy urodzeni wiosną
.

itp.

Do gry potrzebowaliśmy kostki, którą w warunkach polowych czym prędzej wykonałam i tu prezentuję... na tle innych niezbędnych akcesoriów. ;)

P.S. Z powodu majówkowej pogody i związanej z nią aktywności, nie zdążyliśmy w nią zagrać.

maja 04, 2009

Poleciały w świat.

Alfredy dwa, i ich ulubione filcowe kulki do aportowania :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails