czerwca 13, 2012

12/12 Om nom nom nom...


Czerwcowe wyzwanie projektu 12/12 dość szybko doczekało się realizacji, rzekłabym - wcielenia. Opętana Muppetami wykorzystałam Ciasteczkowego Potwora. Po pierwsze jest...no, powiedzmy -  twarzą mojej makatki, a poza tym cytat z niego - mam nadzieję - doskonale nadaje się do komentowania moich cukierniczych poczynań. W planach kolejne Muppety wg wzorów od Michelle. Marzy mi się taka Muppetowa narzuta...

czerwca 09, 2012

Little Bird

Zwiedzając strony dotyczące mojej nowej korby, czyli Paper pieced, natknęłam się na wspaniałą inicjatywę - blog z bardzo ciekawymi, darmowymi wzorami - Fandom in Stitches
Postacie z kreskówek, gier, motywy filmowe, bohaterowie Mappetów i Ulicy Sezamkowej... po prostu SZAŁ! Przeczytałam tam prośbę o zgłaszanie się osób chętnych do testowania wzorów. A co mi tam - spróbuję, pomyślałam i wysłałam zgłoszenie do Michelle (twórczyni wzorów) Już za parę minut miałam odpowiedź, oraz dwa wzory do wypróbowania. Wybrałam Little Bird - ptaszka z Ulicy Sezamkowej. Uszyłam go w dwa wieczory. Moim skromnym zdaniem wygląda jak żywy!

While visiting websites dedicated to my new interest which is Paper pieced, I came across a wonderful initiative - a blog with very interesting free patterns - Fandom in Stitches.
Cartoon and games characters, movie motives, fellows from Muppets and Sesame St. - what a craze! I found there an announcement to all the people keen on testing new patterns. Well, why not try? - thought I and sent an application to Michelle (the author of the patterns). A few minutes later I got the answer together with two patterns to try out. I chose Little Bird - a birdie from Sesame Street. It took me just about two evenings to sew it. IMHO the little guy looks like a livin' bird ;)

Michelle prowadzi swój blog O TUTAJ JEST link do wpisu o Little Bird :)  Stworzyła już wiele ciekawych wzorów PP. Tworzą również jej znajome, to taka ogólnoświatowa inicjatywa. Schematy do nich znajdziecie na Fandom In Stiches - zajrzyjcie tam koniecznie!

Michelle runs her own blog HERE YOU CAN FIND the link to Little Bird :) She has created many interesting PP patterns, just like her friends, it's a kind of multinational thing. You can find the patterns on Fandom In Stiches - definitely a place to visit!

czerwca 03, 2012

Paper pieced

Tydzień temu spróbowałam techniki patchworkowej "szycie na papierze" Paper Pieced. No i wsiąkłam.  Pojedyncze bloki szyję według wzorów znalezionych w internecie - rozszalałam się. Oczywiście wciąż mi za mało materiałów, kombinuję z tego co mam - odbieram Mężowi koszule, odcinam rękawy od sukienek... Poniżej mój urobek tygodniowy.


Coś pójdzie na torebkę, coś na makatkę, coś na narzutę, może poduszkę uszyję jakąś. Póki co rozkoszuję się dłubaniem w pojedynczych schematach.

maja 29, 2012

Gruszka

 Gruszka w oddali.

 Zdjęcie poglądowe z kartka formatu A4


Godzinka natchnienia i bawełniana pikowana gruszka gotowa. Osobiście cięta ze skosu lamówka, pozostała z narzuty i napis wyszyty maszynowo. Całość przyda się w przedszkolu - zawiśnie na niej jadłospis.

maja 28, 2012

12/12 majowy Papierowy Patchwork

Proszę Państwa oto świeczka. Chyba nie macie żadnych wątpliwości...



Majowe wyzwanie było dla mnie wyzwaniem no takim że ho ho. Ambitnym! Naoglądawszy się cudeniek uszytych sposobem PP (Paper Pieced) zapragnęłam i ja zmierzyć się z tym zadaniem. Wczoraj po 23.00 zabrałam się za docinanie szmatek. Wybrałam świeczkę bo: była tematem majowym i... miała tylko 8 elementów. Na początek wystarczy. Wydrukowałam sobie na zapas 3 schematy - jeden popsułam, jeden wykorzystałam a jeden mi został na pamiątkę. Technika bardzo mi się spodobała, na pewno się teraz w niej rozszyję z przyjemnością.

A świeczka? (bo to JEST świeczka, ambitni z dobrymi chęciami świeczki się tam dopatrzą ;) ) - przyda mi się do jakiejś bożonarodzeniowej dekoracji.

W kolejce już czekają nowe wzorki, aż nie wiem za co się zabrać. Chyba serca wskoczą pod maszynę, bo śluby się u znajomych szykują.

maja 22, 2012

Kremowe ciasto na roladzie, z bananami


Po prostu :) Pyszne!

Przepis z blogu Moje Wypieki  Przekroju nie ma, bo błyskawicznie zniknęło. Polecam.

maja 19, 2012

Nałożnica


 Nałożnica narzuta mi wyszła z planowanej małej narzutki na pojedynczą sofkę. 

215/165 cm
Pod słońce ale z wiatrem. Trudno się wczoraj zdjęcie robiło, w roli stojaka - ulubiony dwumetrowy Mąż.



 Pierwsze w życiu próby pikowania "lotem trzmiela". Nie oszukujmy się, - póki co w moim wykonaniu to "wstawiony szerszeń"

Szlachetnego zewłoka część spodnia.

Dane techniczne:

tkaniny: Głównie Ikejańskie, jedna koszula, kawałek sukienki kawałek pozostały po zwężonej poszewce, części dwóch zasłonek i jakieś ścinki.

nici: Z pakietu Lidlowego dostępnego w sklepach przed rokiem. W sumie jakieś 1,5 km.

czas poświęcony: Myślałam, że potrwa to dłużej.

wnioski ogólne: Bakcyl patchworkowy bez wątpienia złapany. Obmyślam kolejne projekty.

maja 13, 2012

Prawie jak narzuta...patchworkowa.


               Rozochocona pierwszym patchworkowo poduszkowym powodzeniem zaszalałam - powycinałam kwadracików na narzutę wg wzoru "16 łatek" z książki Patchwork krok po kroku. Tak to wyglądało na początku:


Nie byłabym sobą, gdybym nie ulepszyła wzoru... Miała powstać narzuta o wymiarach mniej więcej 140/160  taaa miała, ale machnęłam się w obliczeniach i tak rozochociłam, z aktualnie mam top narzuty 160/200... Nie mam pojęcia jak ja to wszystko upnę i przepikuję. Póki co - walczę.

maja 08, 2012

Pierwszy Patchwork

- Naprawdę potrzebujesz tej koszuli? - zapytałam Maleństwo zamierzając się nożyczkami na jego "wyjściową"
 - TAK! - jednym rzutem swojego dwumetrowego ciała rzucił się, by bronić odzienia.
- A tej? Niewinnie podsunęłam mniej wyjściową, lubianą i już dawno przez mnie upatrzoną...
 - Tę możesz wziąć

               Nożyczki, papierowy szablon, godziny spędzone na forach szyciowych... teorię musiałam przecież poznać. Ambicje miałam wielkie - narzuta, albo chociaż narzutka 140/180 patchworkowa. Ale ani maty ani nożyka, ani materii odpowiedniej ani WENY. O ile pozostałe elementy można jakoś nadrobić, zaradzić im, to brakowi weny zaradzić się nie da. 

         W końcu uznałam, żeby zamiast porywać się na narzutę, której rozgrzebanie większy dołek spowoduje, zabrać się na początek za poduszkę/poszewkę. I tak powstał mój pierwszy patchwork, były i krzywe cięcia i niemal kompletnie niedobrane materiały i pikowanie pijanym trzmielem i kanapka powywijana we wszystkie strony ale cały czas powtarzałam sobie, że na tym obiekcie potrenuję. W razie wizyty gości będę do piwnicy chowała, a poszewka krzywa, czy nie, zawsze się przyda. 
          
Jestem z siebie dumna: zaczęłam, skończyłam, gościom z daleka pokazać można, a przede wszystkim popatrzyłam sobie o co chodzi z tym schodzeniem się szwów, ściąganiem, kolejnością szycia itp. Na pewno wiele błędów jeszcze przede mną, ale pierwszy patchwork już za mną. Spodobało mi się - czas na kolejne.

maja 06, 2012

Takie tam - jak Karolina z Karoliną :)

Natchniona jednym zdjęciem Jednej Pani, bloggerki Karoliny - pięknie prezentującej się w czerwonej sukni, uczyniłam Ją samą. Na zdjęciu pozujmy obie. Możliwość wykonania na żywo takiego zdjęcie, to raczej pobożna prośba, bo póki co jeszcze się na żywo nie spotkałyśmy. Więc na razie taka próbka.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails