maja 31, 2009

Torebka komunijna


Nie mam pojęcia czy ją pokazywałam. Wydaje mi się, że tak, blogger mówi, że nie. Więc pokazuję :)

Po za tym zaczynam się stresować liczniczkiem na górze tej strony i nie mam czasu na nic. Czyli wszystko w normie :D

maja 19, 2009

Kto z Łodzi niech z wełną przychodzi!


A kto nie z Łodzi też może przyjść :) Z przyjemnością podziergałabym publicznie w jakimś miłym towarzystwie i miejscu. Miejsce - to może być Piotrkowska, pasaż Schillera lub podobne miejsce. A miłe towarzystwo... mam nadzieję, że się znajdzie :)

A czas? 14 czerwca, dzień publicznego robienia na drutach (choć szydełko, frywolitka czy makrama z pewnością mu nie zaszkodzą :)

maja 15, 2009

Secret-Wspaniały-Pal

.
Ostatni tydzień, do najlepszych nie należał. Sąsiad z góry zalał nam mieszkanie. Poleciał po całości. Wszystkie sufity, trochę ścian, trochę podłogi i zawartość szafy trzydrzwiowej. Wszystko trzeba było suszyć, płukać, suszyć... Zniszczeń może nie ma tak dużo, ale co się narobiliśmy, to nasze. A do tego woda, która spłynęła miała zapach hipopotama. W związku z tym ostatnie 3 dni czuliśmy się jak w hipopotamiarni. Bez prądu.

Ale moje cierpienie (pranie ręczne zawartości szafy, w blokowej pralni (tylko wrzątek) na 11 piętrze) zostało sowicie wynagrodzone i zdecydowanie przyćmione :)

Dzisiaj po pracy powędrowałam na pocztę, na której podobno miała na mnie czekać jakaś paczka. Pan w okienku przekopał się przez stos pudeł i... wręczył mi jedno z większych i cięższych. Okazało się, że to paczka zza Wielkiej Wody z wymiany Secret Pal 4. O ile to było możliwe biegłam do domu z potężną paką do domu. Rozdarłam pazurkami i zanurzyłam się w zawartości:
- pocztówka z Capitolem - i ciepłymi słowami od Nadawcy
- tęczowa włóczka tasiemkowa
- włóczka cieniowana fioletowa z moherem - pochodząca z - Uwaga Uwaga - Festiwalu Owiec i Wełny Stany Maryland (Maleństwo szczerze zachwycił się tą nazwą :))
- Pięć motków milutkiej bawełny czerwonej i pomarańczowej (w sam raz na lekką czapę chroniącą uszy na rowerze)
- 2 czekolady (Jedną musiałam do zdjęcia wydrzeć mojemu przyszłemu Mężowi)
- 2 herbatki (jedna lepsza od drugiej)
- cukiereczki miętowoczekoladowe w blaszanym pudełeczku
- magazyn Craft (którego wersji sieciowej jestem fanką)
- gazetka ślubna jako, że i ja niebawem... :)

Droga Mjermak. Gosiu. Sprawiłaś mi nieopisaną radość. Idealnie trafiłaś z wszystkimi podarunkami. Czekolady już nie ma, czerwoną bawełnę miałam dziś zamawiać, a nie muszę, bo mam śliczną od Ciebie, pocztówka stoi na honorowym miejscu, w gazetkach znalazłam inspirację do zrobienia torby i poduszeczki na obrączki a ten post piszę popijając herbatkę :)

Dziękuję!




maja 10, 2009

Maj preszies :)


Urodziny moje zbliżają się niestety w zastraszającym tempie. Samiec, chcąc uprzedzić ewentualne załamanie, prezent nabył i podarował już dziś :)

Zamiar mam poważny, żeby jeździć nim do pracy, ale póki co, ponieważ to będą 40 minutowe wyprawy (w jedną stronę), a ja 9 lat na rowerze nie siedziałam, jeździłam dzisiaj 30 minut.
Póki co - żyję :)

Oczywiście chciałabym go sobie jakoś wystylizować, ale jeszcze nie mam koncepcji skrystalizowanej. Jak byście miały pomysły, to chętnie popatrzę, poczytam.

maja 06, 2009

Bibi i Didi


Bibi i Didi w naturze wyglądają tak


A tak wyglądają ich szydełkowe wcielenia :)

Dawno dawno temu...
No nie tak dawno, ale jakiś czas minął odkąd podjęłam się bojowego zadania wykonania Bibi i Didi. Na szczęście dotarły do swoich pięcioletnich Właścicieli, zanim Ci wyrośli z bajek o Barbie :) Kilka obrazków, trochę filcu, włóczka - Kotek... i wykluły się takie oto.



maja 05, 2009

Tylko dla dorosłych.


Na majówkowym wyjeździe powstała gra towarzyska - planszowa. Na każdym polu pojawił sie napis np.

Pije osoba z Twojej prawej.
Pije osoba z Twojej lewej.
Pijesz dwie kolejki.
Piją wszyscy urodzeni wiosną
.

itp.

Do gry potrzebowaliśmy kostki, którą w warunkach polowych czym prędzej wykonałam i tu prezentuję... na tle innych niezbędnych akcesoriów. ;)

P.S. Z powodu majówkowej pogody i związanej z nią aktywności, nie zdążyliśmy w nią zagrać.

maja 04, 2009

Poleciały w świat.

Alfredy dwa, i ich ulubione filcowe kulki do aportowania :)

kwietnia 29, 2009

Proszę się nie śmiać.


Ja szyję ;)

Oto Muminy dwa. Pomarańczowy. Dość wiekowy z IKEI. I zielony całkiem świeży, z ... kamizelki polarowej. Mumin jest może nie najpiękniejszy, ale za to niezwykle anatomiczny. Bez niego nie zasnę (ten pomarańczowy mój) Maleństwo, zazdrosny zażądał Mumina Osobistego... no i się doigrał ;)


kwietnia 26, 2009

Olej studia zostań Ninja


Podobno takie hasło krąży w necie. Samiec mi mówił. Nie wiem co konkretnie wyraża, ale jest dobrą ilustracją do mojej ostatniej robótki ;)

Z książki - Szydełkowe stworki

Ten, ma około 6 cm.

Ja żyję! O wyróżnieniach i nagrodach też będzie!





Żyje, tylko mnie nie widać. Nie, żebym tak schudła, zarobiona jestem :/


Zostałam wyróżniona takimi nagrodami. Dziękuję bardzo. To niezwykle miłe i budujące. Jednocześnie napędza do pracy, żeby się tak starać i działać więcej i jeszcze to fotografować i pokazywać i szukać nowych inspiracji... cudnie jest :D

Ja również chciałabym wyróżnić... No właśnie, nawet nie wiem czy są jakieś liczebne ograniczenia. Jeśli tak, to chciałabym się od nich wymigać. Krótko mówiąc nagrodę wyróżnienie chciałam przyznać wszystkim na mojej liście ulubionych blogów. Nie jest to pójście na łatwiznę. Do wszystkich Was zaglądam, podpatruje, korzystam z rad, zachwycam się, a czasem skrycie zazdroszczę talentu, pomysłów, zdolności. (jęczę wtedy cichutko w kąciku) ;) I cieszę się, że dzielicie się nimi między innymi ze mną.

Odwiedzanie Waszych blogów jest dla mnie zawsze przyjemną chwilą. Za co Wam dziękuję.
Karolina

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails